Perfekcyjna mamuśka

Okres buntu dwulatka. Jak sobie z nim radzić?

bunt dwulatka

W początkowym etapie rozwoju, tj. w okresie od urodzenia do około 1,5 roku, dziecko nie zdaje sobie sprawy ze swojej odrębności, postrzegając siebie i matkę jako jedną całość. Okres buntu dwulatka to czas, kiedy zaczyna dostrzegać, że ono i mama to dwie różne i całkowicie odrębne osoby, często zaczyna manifestować swoją indywidualność poprzez wyrażanie własnego zdania. Na ten właśnie czas przypada okres buntu dwulatka.

Czym jest okres buntu dwulatka?

Przede wszystkim trzeba zaznaczyć, ze bunt dwulatka nie ma nic wspólnego ze złym wychowaniem dziecka. Jest to, podobnie jak ząbkowanie, czy gaworzenie, normalny etap jego rozwoju. Co więcej, przechodził go każdy z nas – w mniej lub bardziej nasilonym stopniu. Okres buntu to czas, w którym dziecko coraz silniej pokazuje swoją niezależność i wyraża własne zdanie, a zarazem odczuwa ogromną potrzebę bliskości z rodzicem i potrzebuje jego wsparcia. Targane takimi sprzecznymi emocjami, narażone jest na duże napięcia ze strony układu nerwowego, dlatego często daje wyraz w postaci napadów złości, agresji, płaczu, czy histerii.

Czym charakteryzuje się okres buntu?

Początki odkrywania swojej indywidualności przez dziecko przypadają mniej więcej na czas, kiedy maluszek kończy pierwszy rok życia. Stopniowe uświadamianie sobie swojej odrębności ujawnia się w coraz częstszym objawianiu swoich pragnień, pomysłów i wyrażaniu własnego zdania. O ile początkowo taki obrót sytuacji może cieszyć rodzica zadowolonego, iż jego dziecko staje coraz bardziej samodzielne, o tyle momenty kiedy pociecha zaczyna coraz mocniej obstawać przy swoim zdaniu, starając się wymusić określone rzeczy mogą być trudne do zniesienia. Szczyt okresu buntu przypada zwykle około 2 roku życia. Wtedy to właśnie dziecko odkrywa potęgę słowa “nie” negując i odrzucając niemal wszystko, co mówią do niego rodzice.

Jak sobie radzić z buntem dwulatka?

Niezwykle ważne jest by przede wszystkim uspokoić własne emocje. Trudno przecież karać dziecko za coś, na co nie ma wpływu. Zamiast tego, dobrze jest nauczyć je radzić sobie z uczuciami i ustalić jasne zasady. Jeśli zostaną wprowadzone odpowiednio wcześnie i będą konsekwentnie przestrzegane, dziecko zyska poczucie bezpieczeństwa i łatwiej przejdzie przez ten trudny dla niego okres.  Mając na uwadze, że okres buntu to kolejny etap rozwoju dziecka, pamiętajmy, że ten może nie końca przyjemny czas kiedyś minie. Aby jednak doczekać do tego momentu warto zastosować kilka porad, które ułatwią jego przetrwanie:

  1. Sposób na słowo “nie”. Z dwulatkiem, który na każde zadane pytanie odpowiada słowem “nie” najłatwiej poradzić sobie nie dając mu możliwości wyboru. Dlatego zamiast pytać “Czy pójdziemy na spacer”, lepiej zadać pytanie “Pójdziemy na spacer do parku, czy na plac zabaw?”; zamiast wydawać polecenie “Ubierz się” znacznie lepiej zaproponować “Dziś mam dla Ciebie do wyboru niebieską bluzeczkę i spodnie lub sukienkę z kotkiem. Co wybierzesz?”. Dzięki tak postawionym pytaniem dziecko nie ma możliwości odpowiedzieć “nie”, a mogąc dokonać wyboru czuje się ważne i docenione. Kluczem jest zatem unikanie pytań zamkniętych (takich, na które można odpowiedzieć “tak” lub “nie”).
  2. Sposób na krzyk, płacz i tupanie nóżkami. Okres buntu dwulatka to czas głośnego manifestowania własnego niezadowolenia i złości. Krzyk, płacz, a niekiedy nawet histeria stają się dla dziecka sposobem na radzenie sobie z emocjami, a niekiedy także wymuszenia określonej rzeczy lub czynności od rodziców. Jeśli rodzice odpowiednio wcześnie wprowadzą jasne reguły postępowania w życiu dziecka i konsekwentnie będą egzekwować od niego określone zachowania i postawy znacznie łatwiej będzie się im porozumieć z maluszkiem, który od początku będzie wiedział, co mu wolno, a co nie. Nagłe wprowadzenie zasad w momencie, kiedy dziecko jest już w okresie buntu może niestety zaostrzać konfliktowe sytuacje. Dlatego ustalanie zasad warto rozpocząć odpowiednio wcześnie.

Ponad wszystko jednak trzeba pamiętać, że każde dziecko jest inne i okres buntu dwulatka może przebiegać u niego nieco inaczej oraz o tym, że “radzenie” sobie z problemem nie może oznaczać zniechęcania go do samodzielności i dalszego poznawania otaczającego świata.

Ocena

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge